Czerniowce – co warto wiedzieć o Małym Wiedniu Bukowiny?

czerniowce ulica
Błękitne niebo i morelowe secesyjne kamienice. Cerkiew greckokatolicka, a za nią ciągnące się ulice raz w dół, a raz w górę. Tak wyglądają Czerniowce upalnym latem. Tak wygląda miasto słońca. Wódka tu nie smakuje, ale wino cieszy podwójnie.

Dlaczego drugie po Lwowie, największe miasto w zachodniej części Ukrainy, nie jest odwiedzane przez polskich turystów? Czy tylko dlatego, że dawniej nie stanowiło części II Rzeczpospolitej? A może dlatego, że tego kulturalnego kolażu nie sposób zrozumieć w bezrefleksyjnym biegu? Andrzej Stasiuk pisał, że „fura jest fajna, ale jak chcesz poznać ludzi to lepszy jest pociąg, a najlepszy jest autobus”. Zapomniał dodać, że dla naszych doświadczeń najbardziej przeklęty jest samolot. Przenosi ludzi bez wrażeń i tła z miejsca na miejsce. Spadając do Czerniowców z samolotu niczym bomba kasetowa, nie doznamy ukraińsko-rumuńskiego objawienia. Czerniowce wymagają od turysty przygotowania, ale cierpliwym odpłacają się najbardziej pożądanym towarem współczesnej turystyki: autentycznością bez komercji.

początek ulicy olgi kobylańskiej w czerniowach
Główną ulicę miasta ul. Olgi Kobylańskiej – nazwaną na cześć ukraińskiej pisarki z Czerniowców, wypełniają sklepy, restauracje i kawiarnie. Tych ostatnich najwięcej jest w jej drugiej części, ale najlepsze z nich, położone się dalej od centrum. Kto szuka nie błądzi, jak np. w piwiarni Knaus. Główna ulica Czerniowców nazywała się dawniej ul. Pańską (Herrengasse) a w czasach rumuńskich strada Jancu Flondor.

Jeżeli zrezygnujesz z samolotu na rzecz autobusu lub pociągu, a wszystkie wygodne myśli rodem ze Lwowa, odłożysz na chwilę na bok, skupisz się i wyciszysz, to odkryjesz w Czerniowcach coś dla siebie, doświadczysz kolorów i dźwięków, których wcześniej nie spotkałeś. Wiadomości z książek zaczną się w końcu układać jak przed ważną kartkówką, a miasto wyłoni swoją duszę z pozornej nicości. Bo na Ukrainie w pewne miejsca trzeba się najpierw pofatygować, odbyć coś na kształt pokutnej pielgrzymki, zapłacić frycowe, wypić kieliszek mołdawskiego wina, a potem do Czerniowców można zajść nawet piechotą. Spróbujecie raz, a będziecie tu wracać.

Położenie i dzieje Czerniowców

kamienica czerniowce rumunia międzywojnie
Kamienica w Czerniowcach z okresu międzywojennego z elementami stylu rumuńskiego. Grube mury chronią przed częstym słońcem i upalną temperaturą. Szerokie balkony, strzeliste wieże. Witajemo was w Czerniowcach. Buna dimineata Czerniowce.

Miejsce to niezwykłe, bo położone jest na wysokości 255 metrów n.p.m. na pogórzu (Wyżyna Przedkarpacka) nad Prutem. To między innymi dlatego upalnym latem słońce grzeje tu niemiłosiernie, a w każdym zakamarku rośnie dzika winorośl. To drugie największe miasto po Lwowie w zachodniej części Ukrainy, do którego polscy turyści prawie nie zaglądają. Oddalone zaledwie 40 kilometrów od przejścia granicznego z Rumunią i kilkanaście kilometrów dalej z Mołdawią wyłamuje się jakimkolwiek stereotypom na temat ukraińskich miast.

Na ziemiach ukrainnych pojawiło się już jako wczesnośredniowieczna osada o nazwie Czern nad Prutem (stąd nazwa Czerniowce), by zaraz potem stać się częścią księstwa Mołdawii. Tutaj przechodził szlak handlowy biegnący ze Lwowa na Suczawę (Rumunia). Istniał wielki targ przyciągający kupców z całego świata. Ile przewaliło się tędy beczek z besarabskim winem tego nie zdołał już podać żaden kronikarz.

plac centralny czerniowce secesja
Plac centralny przy Ratuszu w Czerniowcach nazywał się za czasów austriackich Ringplatz, za rumuńskich Piata Unirii (Plac Zjednoczenia), a za czasów radzieckich Plac Czerwony 🙂 Narożny budynek po lewej stronie to dawny hotel „Pod Czarnym Orłem” (Zum Schwarzen Adler) najlepszy hotel w Czerniowcach w czasach austriackich. Po prawej budynek zwieńczony kopułą z iglicą to Kamienica Gottliebów. Należała dawniej do żydowskiej rodziny Gottliebów i mieściła hotel Gottlieb.

Nazwa Czerniowce pojawiła się po raz pierwszy w 1408 r. Miasto nie miało łatwych warunków do rozwoju i było często najeżdżane. Najpierw przez oddziały Rzeczpospolitej, a następnie przez potężne oddziały Tatarów i Turków. Wielokrotnie urzędowali tu również Kozacy na czele z Bohdanem Chmielnickim. Wolni ludzie, przyodziani w lniane koszule, pojedynkowali się w oparach miodu pitnego na lśniące saszki i walili samopałem z przyłożenia. Jednak siła tureckiego oręża ostatecznie zwyciężyła. Po pokoju kończącym wojny polsko-tureckie (1699) Czerniowce znalazły się pod zwierzchnością Białego Półksiężyca aż do zwycięstwa Rosjan w wojnie rosyjsko-tureckiej w 1774 roku.

plac turecki czerniowce
Plac Turecki w Czerniowcach. Widok na turecką studnię. Czerniowce przez ponad siedemdziesiąt lat pozostawały pod zwierzchnością Turcji.

Jedną z pamiątek z tamtego okresu jest Plac Turecki w Czerniowcach, na którym znajdowały się tureckie łaźnie, a przy którym do dzisiaj stoi kamienny most pamiętający urzędującego tu Paszę ze swoim Dywanem. Gdy się na to spogląda, ma się ochotę wejść do Király gyógyfürdő w Budapeszcie. Orient unosi się w Czerniowcach do dziś.

Czerniowce w epoce Habsburgów

Wkrótce i Rosjanie musieli się wycofać z Czerniowców, a miasto wraz z całą Bukowiną zostało włączone do Królestwa Galicji i przeszło pod panowanie Imperium Habsburgów. Odtąd Czerniowce, Stanisławów, Kraków i Lwów znalazły się pod wspólnym austriackim berłem. Jak wyglądały Czerniowce kiedy wkroczyły tu w 1774 roku wojska austriackie? Było to dokładnie 300 drewnianych domów i 2000 mieszkańców, ale wraz z upływem lat i zniesieniem podatków miasto zaczęło się szybko rozwijać. Pierwsze murowane kamienice stojące dziś przy Ratuszu w Czerniowcach wzniesiono już kilkanaście lat później. Wkrótce potem gdy do Czerniowców zawitał cesarz Franciszek II centrum miasta było już w całości gotowe. Podobno gdy cesarz zobaczył Plac Centralny westchnął i stwierdził: „to teraz możemy się napić”.

czerniowce budynek secesja
Bardzo dużo budynków w Czerniowcach jest wyremontowanych. Pozostaje popracować nad infrastrukturą miejską 🙂

Czerniowce epoki Habsburgów były wzorcowym przykładem miasta wielokulturowego. Na dzisiejszym Ratuszu w Czerniowcach znajdziemy napis będący dewizą monarchii Austro-Węgier: „Viribus Unitis” oznaczający „Wspólnymi Siłami”. Osiedlali się tutaj wszyscy przedstawiciele narodów monarchii, a dominującą rolę odgrywali Niemcy i Żydzi, a także Rumunii, Czesi, Ukraińcy i oczywiście Polacy. Nie brakowało także Węgrów i Ormian. Każda z tych mniejszości mogła się swobodnie rozwijać i organizować, a największe z nich założyły w Czerniowcach własne domy kultury (Dom Polski, Dom Niemiecki, Dom Ukraiński, Dom Rumuński, Dom Żydowski).

Najbardziej znanym przedstawicielem polskiej mniejszości był zasłużony burmistrz miasta i marszałek sejmu Antoni Kochanowski. Mieszkał w narożnym domu na rogu Placu Centralnego i ulicy Ruskiej. W „Małym Wiedniu” – jak określa się czasem Czerniowce – znajdziemy nawet ulicę jego imienia. W cesarskich Czerniowcach mieszkańcy rozmawiali głównie w języku niemieckim. W tym języku wydawano większość gazet, a także wykładano w szkołach i na uczelni. Język niemiecki słyszano codziennie w kawiarniach i na ulicach Czerniowiec. Stąd w krajobrazie kulturowym dzisiejszych Czerniowiec, spotkamy na przykład restauracje z kuchnią niemiecką, a w dobrych hotelach personel, który zna język niemiecki.

muzeum sztuki czerniowce
Budynek dawnego Banku Oszczędnościowego, obecnie Muzeum Sztuki w Czerniowcach zaprojektował wiedeński architekt Hubert Gessner. Na przedniej fasadzie znajduje się mozaika oraz unikalne drzwi wejściowe. Warto zwiedzić także secesyjne wnętrza.

W połowie dziewiętnastego wieku, a dokładniej po oddzieleniu Bukowiny od Galicji i utworzeniu z niej samodzielnego Księstwa, Czerniowce wkroczyły w swoje złote lata. Podobnie jak we Lwowie, dysponowały własnym urzędem i Sejmem Krajowym. To właśnie z tego okresu pochodzą najpiękniejsze budowle miasta, których większość zachowała się w nienaruszonym stanie do dzisiejszego dnia. Zachwyceni Czerniowcami będą miłośnicy modernizmu, a szczególnie wiedeńskiej secesji. Wystarczy spojrzeć na Plac Centralny i znajdującą się przy Ratuszu w Czerniowcach narożną kamienicę (Muzeum Sztuk Pięknych w Czerniowcach) z mozaiką z majolikowych płytek słynnego węgierskiego producenta Zsolnay. Przedstawia powitanie Bukowiny przez pozostałe ziemie Imperium Habsburgów. Innym znakomitym przykładem wiedeńskiego modernizmu jest budynek Muzyczno-Dramatycznego Teatru im. Olgi Kobylańskiej zaprojektowany przez słynny duet wiedeńskich architektów Ferdynanda Fellnera i Hermanna Helmera (np. Kasyno Szlacheckie we Lwowie, Teatr Opery i Baletu w Odessie).

teatr w czerniowcach
Teatr Muzyczno-Dramatyczny w Czerniowcach znajduje się na Placu Teatralnym, na którym niegdyś działał handel spożywczy. Tuż obok znajduje się Dom Żydowski, a także Dom Oficerów wybudowany za czasów rumuńskich.

Słodkie życie trwało w Czerniowcach do Pierwszej Wojny Światowej. W tym czasie udało się wybudować Dworzec Główny w Czerniowcach, który otwarto pięć lat później po Dworcu Głównym we Lwowie, a także połączyć obydwa miasta linią kolejową (1866). Na potrzeby prawosławnej metropolii wzniesiono najpiękniejszy obiekt w mieście – Pałac Metropolitów Bukowiny i Dalmacji, który stał się później siedzibą Uniwersytetu w Czerniowcach im. Jurija Fedkowycza i został wpisany na listę UNESCO.

Trzech przedstawicieli monarchii odwiedziło w tamtym czasie Czerniowce: Franciszek II (1817,1823), Franciszek Józef I (1855), a także ostatni cesarz Karol I (1917). Nikt nie narzekał, że dzielą ich od Wiednia 964 kilometry. Do Czerniowców zawitał również car rosyjski Aleksander I (1823). Zatrzymywali się najczęściej przy Placu Centralnym, niektórzy z nich dzień rozpoczynali od gazety i małej kawki w jednej z  tutejszych kawiarni. Czasami przypadkiem sięgali po gazety w języku ukraińskim czy rumuńskim. Czerniowce były także domem dla wielu wybitnych postaci ze świata kultury, w tym szczególnie pisarzy. W Czerniowcach studiował Iwan Franko i jego rumuński odpowiednik Mihai Eminescu. Wychowywał się tutaj znany niemiecki pisarz Gregor von Rezzori autor „Gronostaja z Czerniowców” opisującego miasto autora z lat dzieciństwa.

chodnik na kobylańskiej z polskim napisem miasta Czerniowce
Przy głównym deptaku miasta umieszczono płytki z nazwą miasta w czterech językach, w tym polskiej.

Najnowsze dzieje Czerniowiec

Obydwie Wojny Światowe nie wyrządziły żadnych poważnych szkód w architekturze miasta, ponieważ główne walki toczyły się poza jego obszarem. Podczas Pierwszej Wojny Światowej Czerniowce znalazły się najpierw pod okupacją armii rosyjskiej, która prowadziła zaciętą, ale ostatecznie przegraną walkę z armia austriacką. Rozpad Austro-Węgier i koniec Wielkiej Wojny stworzył dla Ukraińców i Rumunów szansę przejęcia władzy w mieście. Ukraińcy mieli nadzieję na zjednoczenie Czerniowców ze świeżo powołaną we Lwowie Zachodnioukraińską Republiką Ludową. Ukraińskie oddziały Siczowych Strzelców rozbroiły wojsko austriackie, ale wkrótce do Czerniowców wkroczyli Rumunii. Próby pokojowego podziału miasta zakończyły się porażką, a 11 listopada 1918 r. ogłoszono przyłączenie Czerniowców do Rumunii. Czerniowce stały się odtąd drugim największym miastem Rumunii po Bukareszcie, aż do zajęcia go przez Armię Czerwoną 22 czerwca 1940 r. Można więc powiedzieć, że Czerniowce są dla Rumunów tym, czym Lwów dla Polaków.

ambasada rumunii czerniowce
Budynek ambasady Rumunii w Czerniowcach.

Okres rumuński w dziejach Czerniowców zlikwidował swobodę kulturalną jaką miasto cieszyło się w epoce Habsburgów, a późniejsze wydarzenia wojenne całkowicie zmieniły jego skład narodowościowy. Nowe władze rozwijały miasto, ale prowadziły zdecydowaną politykę rumunizacji życia publicznego. Zmieniono nazwy placów i ulic, a w szkołach i na uniwersytecie wprowadzono obowiązkowy język rumuński. Pomimo tego, że z miasta wyjechało większość Niemców, to Rumuni nadal nie stanowili największej grupy w mieście. Okupacja Armii Czerwonej nie trwała długo. Wkrótce do miasta wkroczyły sprzymierzone wojska niemieckie i rumuńskie. Od 1941 roku nastał czas za tzw. „drugiego Rumuna”, trwający do drugiego wkroczenia Armii Czerwonej (1944) i włączenia Czerniowiec w skład Ukraińskiej SSR. Po zakończeniu wojny największą grupą stali się Ukraińcy, a także Rosjanie. Jeżeli przyjeżdżacie do Czerniowców, to warto znać dzieje tego miasta. Dzięki temu będziecie czerpać dużo większą przyjemność z jego zwiedzania i mieć o czym pogadać przy kieliszku wina 🙂 Do zobaczenia na Ukrainie.

Polubiłeś Ukrainę?
Dołącz na YouTube i Instagram
Postaw mi kieliszek wódki lub michę pierogów (dotpay - BLIK):
5 PLN , 15 PLN , 25 PLN , 50 PLN

Wszystkie treści oraz materiały graficzne z podpisem fot.własna umieszczone w tym serwisie są własnością ukrainamarcina.pl Zawartość strony jest chroniona prawem autorskim, które przysługuje Marcinowi. Całość prezentowanej strony internetowej stanowi własność ukrainamarcina.pl i jest utworem w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 90, poz. 631). Żadna jej część nie może być rozpowszechniana ani kopiowana w jakikolwiek sposób (elektroniczny, mechaniczny lub inny) bez pisemnej zgodny autora.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.