Dom z chimerami w Kijowie – obcym wstęp wzbroniony

Czy kojarzysz piękny budynek, który potrafi się oprzeć tłumom turystów? Czy znasz obiekt, który nie może być przez nich w całości sfotografowany? Taki budynek czeka na Ciebie w Kijowie. Jest zagadkowy, intrygujący i niezaprzeczalnie wyjątkowy, ale by go docenić, to na każdy jego detal i kształt powinno spaść spojrzenie naszych oczu. Zapraszam do Kijowa na spacer pod Dom z chimerami.

dom z chimerami
Dom z Chimerami. Widok od strony placu Iwana Franka. fot.własna

To co najpiękniejsze – jest zazwyczaj głęboko ukryte. Taki jest właśnie Dom z chimerami, wznoszący się niepozornie przy placu Iwana Franka w samym centrum Kijowa. Ze stacji metra Kreszczatik, poprzez ulice pełne drogich sklepów, Rolexów i sobolowych futer, zaprowadzą nas do niego spokojne i ciche uliczki. Będąc już u celu znajdziemy się na placu, na którym zobaczymy dwa interesujące pomniki zasłużonych ukraińskich aktorów teatralnych: Mykoły Jakowczenko i Gnata Jury.

Ten pierwszy siedzi na ławce, a towarzyszy mu u jego nogi pies o imieniu Fanfam. Jeżeli nie macie ochoty dosiąść się do Jakowczenki (bo przecież osoba nie mają biogramu w polskiej Wikipedii nie może być nikim ważnym), to możecie zająć się jego psem. Nie zapomnijcie pogłaskać go po głowie, ale zróbcie to delikatnie i z czułością, ponieważ pies ten potrafi odszczekać się swoim prześladowcom. Autorami rzeźby są bracia Czepełykowie, ale wspominam o nich wyłącznie dlatego, że o rzeźbiarzach z reguły się nie wspomina.

Jakowczenko spędził całe swoje życie na deskach teatru i był aktorem kompletnym. Życie zawodowe poświęcił pierwszorzędnej komedii, której nikt mu nie zapomni. Przy okazji komedii, tuż obok znajduje się jego kolega po fachu Gnat Jura w roli dobrego wojaka Szwejka. Zacne to towarzystwo i co widać w dobrze obsadzonych rolach, a znaleźli się oni tutaj nie przypadkowo, ponieważ oboje występowali w położonym na placu Teatrze Dramatycznym im. Iwana Franki.

Dom z chimerami

Gdy po raz pierwszy spojrzycie na Dom z Chimerami, to zastygniecie z wrażenia jak owad w bursztynie. Ten budynek wzbudza szereg emocji nie tylko wśród osób wrażliwych na architekturę, czy też osób po dziesięciu piweczkach w kijowskiej odnodze lwowskiego Browaru Prawda (wypijecie tyle?). Zaprojektowany przez polskiego architekta Władysława Horodeckiego jest jak zagubiona w wielkim mieście sierota. Napominając już o ukraińskim piwie, mogę postawić butelką jasnego Czernichiwskiego, że spoglądając na secesyjną elewację pojawią się w waszej głowie dwa jak najbardziej słuszne pytania: w jaki sposób budynek tego formatu znalazł się w tym miejscu, a zaraz potem: jak się dostać na drugą stronę, żeby zobaczyć jego przednią fasadę i nie zostać przy tym zastrzelonym.

dom z chimerami
Dom z chimerami. Fasada boczna. W tle budynek administracji prezydenckiej. fot.własna

Rozmyślanie nad pierwszym pytaniem jest jak najbardziej właściwe, ale próba wcielenia w życie drugiego, może prowadzić nas do poważniejszych konsekwencji. Wszystko dlatego, że historia znów się roześmiała i najpiękniejsza część Domu z chimerami znajduje się na wewnętrznym, zamkniętym i pilnie strzeżonym dziedzińcu rządowym.

Mieści się tutaj siedziba administracji Prezydenta Ukrainy, dlatego wstęp na dziedziniec dla postronnych jest oczywiście zabroniony. Jedyną okazją by zobaczyć najpiękniejszą, przednią fasadę wraz z wejściem stanowią organizowane od czasu do czasu wycieczki. Innej metody nie ma i nie będzie, i być może Was to zaskoczy, ale jestem z tego stanu rzeczy zadowolony. Przynajmniej jeden zabytek na świecie odpocznie w spokoju od turystów 😉

Zainteresowani przednią fasadą na pewno dotrą do licznych zdjęć, a malkontentów uspokajam, że to nic straconego, ponieważ to jeden z wielu doskonale zachowanych budynków Horodeckiego w Kijowie. Reszta, która być może przewyższa Dom z chimerami odsłania się przed naszymi obiektywami w całej okazałości.

Kim był Władysław Horodecki

Władysław Horodecki żył i projektował w Kijowie w pierwszej dekadzie XX wieku. To w Europie gorący czas secesji, przywołujący na myśl najpiękniejsze budynki Pragi, Budapesztu czy Wiednia. Horodecki był geniuszem, to nie ulega najmniejszej wątpliwości, opanował rzemiosło, korzystał z nowoczesnych materiałów, był w Kijowie wizjonerem. Ważną rolę w realizacji jego projektów odgrywała jego prawa ręka: włoski mistrz rzeźbiarski Emilio Sala. To właśnie spod jego ręki wyszły między innymi skrzydlate stworzenia, znajdujące się na fasadzie Domu z chimerami.

Horodecki zdawał sobie sprawę ze swojego talentu, był człowiekiem odważnym i lubiącym wyzwania, cieszył się własnym życiem i z pewnością nie spędzał całego swojego czasu pracując przy desce kreślarskiej. Wybierał się na polowania, ucztował, spędzał czas na prywatnych spotkaniach bawiąc się do białego rana przy mocniejszych trunkach. Mimo posiadanego majątku potrafił jak każdy wpaść w kłopoty. Zupełnie nie trzymały się go pieniądze, a niektóre inwestycje były finansową porażką. Taką inwestycją był właśnie Dom z chimerami. Projektowany na luksusowy budynek mieszkalny z apartamentami, został ostatecznie zlicytowany, a potem zmieniał kolejnych właścicieli. Dzisiaj znajdują się w nim apartamenty prezydenckie.

O budynkach Horodeckiego w Kijowie, można jeszcze długo opowiadać, ale lepszym pomysłem jest je po prostu zobaczyć. Wśród budynków, które zachowały się do dzisiaj są między innymi: Opera Narodowa Ukrainy im. Szewczenki, Narodowe Muzeum Sztuki Ukrainy, Narodowy Bank Ukrainy, Politechnika Kijowska, kościół św. Mikołaja, kościół Podwyższenia Krzyża Świętego, a także kienesa karaimska w stylu mauretańskim, na której szczycie znajdowała się dawniej malownicza kopuła. Wszystkie te budynki robią wrażenie, a każdy z nich warto zobaczyć nie tylko raz, ale także o różnych porach dnia i roku. Nawet bez małej małpeczki Kozackiej Rady czy dziesięciu ciemnych lub jasnych piwek. Do zobaczenia na Ukrainie.

Postaw mi kieliszek wódki lub michę pierogów (dotpay):
5 PLN , 15 PLN , 25 PLN , 50 PLN

Wszystkie treści oraz materiały graficzne z podpisem fot.własna umieszczone w tym serwisie są własnością ukrainamarcina.pl Zawartość strony jest chroniona prawem autorskim, które przysługuje Marcinowi. Całość prezentowanej strony internetowej stanowi własność ukrainamarcina.pl i jest utworem w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 90, poz. 631). Żadna jej część nie może być rozpowszechniana ani kopiowana w jakikolwiek sposób (elektroniczny, mechaniczny lub inny) bez pisemnej zgodny autora.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.