ciekawe miejsca we lwowie

Lwów: Polacy w objęciach ukraińskiego lwa

Osobisty przewodnik po Lwowie.

Lwów – „jak tam jest naprawdę?”

Żebyśmy się nie spotkali z karabinami w dłoni na moście w Przemyślu.

Juliusz Mieroszewski

Lwów – zapomniany, czy przegadany? Każde pokolenie widzi inaczej. Dla starszych Polaków to błękitna arkadia. Skrzynia bajkowych wspomnień z niepasującym kluczem ksenofobicznych uprzedzeń. Pierwszym planem jest Szczepcio i Tońcio, Łyczakowski Cmentarz. Staff, Fredro, Konopnicka i Lem. Polskie piosenki płynące z głośnika pod Premierą Lwowską. Ocalały skrawek napisu, litery ą ę, które przyciągają flesze uczestników wycieczki. Jak u niemieckich turystów we Wrocławiu. Te same żywioły, te same demony, które szepczą coś na ucho nieświadomym.

Po drugiej stronie nic nowego. Dla młodszych Polaków Lwów to ukraiński Disnejlend. Anonimowa przestrzeń grzesznego życia: żarcia i picia. Studenci filologii ukraińskiej ćwiczący zamawianie piw. Zgubione portfele, mandaty w tramwaju. Anglicy z Krakowa przebrani w polski ortalion. Czytelnicy blogów o lwowskich burdelach. Wstrząs gdy kelner mówi, że nie zna polskiego. Żale, że w warenykach są same ziemniaki… To jeszcze nie koniec. TOP hasła w wyszukiwarce: „Jak tam jest naprawdę?”, „czy kradną tablice?”, „czy biją Polaków?”, i wreszcie: „gdzie jest ulica z nazwą Bandery?”.

Zapomnij o tym. Nie szukaj rad, ale inspiracji. Wyciągnij wtyczkę z internetu i żyj własnym życiem. Pakuj się i jedź. Zabierz tylko niebiesko-żółty kompas, bo Lwów to już nie Polska. Teraz to Ukraina. Otwieramy nowy rozdział.

wiosna we lwowie 4
Wiosna we Lwowie. Nadciąga deszcz. Wieża lwowskiej Bazyliki NMP.

Kiedy jechać do Lwowa?

W Ukrainie najbardziej lubię przestrzeń. Przestrzeń słów i myśli. Przestrzeń w której wspólnie żyjemy i żyć będziemy. Od Sanu po Dniepr. Ojczyzn do plecaka nie spakujemy. Lwów dla Polaków jest jak wykrywacz metalu. Gdy coś nie pasuje od razu zapiszczy.

Najpiękniej we Lwowie jest jesienią i wiosną, w sobotę oraz niedzielę. Poza Starym Miastem na ulicach rządzi wiatr. Słodycz kwiatów miesza się z gorzką wonią brudnych chodników. Wydaje się, że jesteś tu sam. Przechadzasz się Strzelców Siczowych, Kopernika, Szuchewycza i Piekarską. Zaglądasz do parków i lwowskich podwórek. Czujesz zapach wilgotnego tynku. Masz wrażenie, że wszystko zostawiłeś za sobą, że nikt Cię tu nie znajdzie. Słyszysz słowa, których nie rozumiesz. Jesteś tak blisko, a jednocześnie tak daleko od Polski.

Wiosną pije się ukraińskie piwo. Głęboko oddycha powietrzem, bo w nim czuć energię i orzeźwienie. Latem pije się ukraińskie wino. Stawia się kieliszek na drewnianej beczce i mierzy spojrzeniem nogi ukraińskich kobiet. Jesienią pije się ukraińskie koniaki. Czerpie wiedzę z muzeów, rozmyśla o polsko-ukraińskich dziejach czytając Motykę i spaceruje wśród złotych liści. Zimą pije się ukraińską wódkę. Jeździ się na pożyczonych łyżwach. Na kiermaszu świątecznym suniesz jak stary czołg w oparach pitnego miodu. Przegryzając gorzką czekoladę, znów patrzysz w kalendarz: daty juliańskie, gregoriańskie – myślisz: kiedyś to opanuję.

pociąg przemyśl lwów
Hyundai Rotem na Dworcu Głównym we Lwowie. Dawniej tak wygodnie nie było. Ale zanim wsiądziesz do pociągu lub samolotu…

Jak dojechać do Lwowa?

Bo w życiu mało jest takich chwil, jak granica polsko-ukraińska widziana po raz pierwszy na własne oczy.

Granica jest jedną z głównych atrakcji. Nie zepsuj tego i nie wsiadaj do samolotu. To jak wejść do lwowskiej Opery tylnymi drzwiami. Masz tylko jedną szansę. Przejdź pieszo przez granicę. Zrób sobie zdjęcie przy znaku „Ukraina was wita”. Nie rzucaj paszportem, stój grzecznie w kolejce, w okienku usłyszysz: a po co tam jedziesz?

Dalej już marszrutką. Pędząc przez wioskę Włodka Jagiełły. Będzie gorąco, pot będzie się lał. Po twarzy, po plecach, po gaciach, w skarpetach. Zapanuje ścisk, zapanuje tłok. Z kanapek ucieknie masło i ser. Bawełniana koszulka zacznie ważyć pięć kilo. Pomyślisz chwilami, że chyba umierasz. Smar się przylepi do spodni i butów. We włosy zaplącze piasek i kurz. W końcu dojedziesz, wjedziesz jak król. Z radością, z euforią, z brudnymi ręcoma. Stary bruk pod kołami wystuka: to tu.

Kolejnym razem wsiądziesz do samochodu albo pociągu, a może wylądujesz na lotnisku?

nocleg we lwowie
Hotel Astoria we Lwowie.

Gdzie zatrzymać się we Lwowie?

Niech to ocaleje, niech to się uchowa,
Ta mała cząsteczka prawdziwego Lwowa
Bo Lwów to nie jest tylko okolica na mapach –
To ludzie – to piosenka –
to ta mowa –
to ten zapach

Marian Hemar – Chlib kulikowski: wiersze, satyry, piosenki

Stare Miasto jest wieczorami głośne, a najgłośniej drą mordę Polacy. Jeszcze za to wszystko zapłacisz, podwójnie – przez lokalizację. Bystrym wyborem są północna i wschodnia część miasta: Podzamcze, Rejon Łyczakowski czy Sofijówka przy Parku Stryjskim. To Ci zapewne nie mówi nic, dlatego otwórz sobie mapę. Każdy mężczyzna powinien znać dobrze geografię. Tam jest spokojniej, możesz posiedzieć w oknie z papierosem. Wprowadzić się w nastrój obserwując sytuację. W małych sklepach po ukraińsku pogadać. Kupić w nich piwo przykurzone ze starości. Nie pchaj tylko nosa w cudzą prywatność, na Ukrainie to świętość, a Ty jesteś gościem.

Astoria

Hotel Astoria (4*) przy ul. Gródeckiej 15 (вул. Городоцька, 15) otwarto w 1914 r. na zamówienie Opery Lwowskiej. Budynek w stylu secesyjnym projektu Polaka Tadeusza Hartla. Wytrzymał dwie Wojny Światowe, więc wytrzyma też Trzecią. W czasach Ukrainy Radzieckiej działał pod nazwą Hotel Kijów. 41 pokoi w trzech standardach. Klasowa obsługa i 24h lobby bar, w którym naleją co chcesz.

Atlas Deluxe

Hotel Atlas Deluxe (4*) przy Alei Szewczenka 27 (проспект Шевченка 27) otwarto w 1909 r. Budynek w stylu secesyjnym projektu Polaka Zbigniewa Brochwicz-Lewińskiego. W międzywojniu działała w nim Kawiarnia Szkocka – miejsce spotkań Lwowskiej Szkoły Matematycznej. Dziś Restauracja Szkocka – jedna z najlepszych we Lwowie. Przy hotelu pomnik Mychajło Hruszewskiego, dawniej był tam pomnik wrocławskiego Fredry. 42 pokoje w trzech standardach. Sala fitness i SPA. Przyjemna okolica, jest gdzie spacerować.

Bank Hotel

Bank Hotel (5*) przy Listopadowego Czynu 8 (Листопадового Чину, 8) otwarto w 2018 r. Budynek dawnego Austro-Węgierskiego Banku w stylu secesyjnym. Gmach zaprojektowany w 1913 r. przez Edmunda Żychowicza i Michała Łużeckiego. Przy hotelu „Końskie Kasyno”. Wnętrza to przykład lwowskiej secesji w swojej szczytowej formie. 101 pokoi w trzech standardach. Wine-bar i ekspozycja numizmatyki, a w niej pierwsze karbowańce z Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej.

ciekawe miejsca we Lwowie
Pomnik Mickiewicza.

Co zobaczyć we Lwowie?

Toczyliśmy bój, aby wspólna ojczyzna nie była wspólna, żeby to była moja ojczyzna, nikogo więcej. Widzieliśmy to później na Bałkanach. Nigdzie nie jest napisane, że to się już skończyło. Daj Boże, że między nami nie wróci.

Jacek Kuroń

Zanim ruszysz nogi na Stare Miasto usiądź na chwilę i ochłoń. Napij się jasnego piwa i spróbuj zagrać w starą, cichą, galicyjską grę. Umówmy się, że po każdej ścieżce będziesz poruszać się raz. Odstaw butelkę i spójrz na plan miasta. Nie czytasz krzesełek? – To przyjdzie z czasem. Przedtem rozejrzyj się. Dotknij starych skrzynek pocztowych, przetestuj zardzewiały zamek kodowy. A gdy w drodze powrotnej zapomnisz kodu – nie martw się. Do sprawdzenia masz tylko sto kombinacji. Idź pod prąd, a nie od razu do celu. Każdy lwowski plac i róg mają własną melodię. Spróbuj ją usłyszeć.

Pomnik Mickiewicza

Miał upamiętniać 100-letnią rocznicę urodzin Adama. Mickiewicz urodził się w 1798 r. a w 1897 r. na rok przed rocznicą przedstawiono pomysł na pomnik. Odsłonięty w 1904 r. Wykonany przez pochodzącego z Jaworzna Antoniego Popiela, autora konnego pomnika Kościuszki przy Wawelu i w Waszyngtonie. Lwowski Mickiewicz mierzy dwadzieścia metrów wysokości i jest wykonany z mediolańskiego granitu oraz wiedeńskiego brązu. Poecie towarzyszy skrzydlaty geniusz z lirą, a kolumnę wieńczy złocony znicz. W dolnej części kolumny umiejscowiono herb dawnej Rzeczpospolitej – orzeł i pogoń litewska. Pomnik szczęśliwie przetrwał wojenne zawieruchy i zdążył pokryć się piękną zieloną patyną. Mickiewicz we Lwowie nigdy nie gościł, na odsłonięciu pomnika był za to jego syn. Pomnik był najwyższym obiektem w okolicy do 1921 r. kiedy przy placu wybudowano kamienicę Szprehera.

Kaplica Boimów

Wzniesiona w 1615 r. jako rodzinny grobowiec węgierskiej rodziny Boimów. Trudnili się oni kupiectwem, dzięki któremu osiągnęli wysoką pozycję społeczną we Lwowie i niezależność finansową. W kaplicy spoczywało czternastu członków rodziny. Sto lat później wszystkie pochówki Boimów przeniesiono na Cmentarz Łyczakowski. Kopułę na szycie zdobi figura Chrystusa Frasobliwego. Ściany zwrócone są idealnie w cztery strony świata. Dawniej na miejscu kaplicy znajdował się miejski cmentarz. Kaplica Boimów była grobowcem wolno stojącym, dopiero w XIX w. dobudowano do niej widoczną kamienicę. Spojrzeniem dotykasz prawdziwej historii.

Ratusz

Obecny wygląd jest z początku XIX w. Główną atrakcją jest jego wieża, dawniej przykryta cudowną kopułą. Do pokonania 350 drewnianych schodów. Warto jednak wysilić się: czeka na nas panorama miasta i przeszklony mechanizm zegara. Możesz podziwiać widok każdej strony miasta. Jest pięknie o każdej porze roku.

Kasyno Szlacheckie

Wybudowane w 1898 r. według projektu słynnego duetu wiedeńskich architektów Fellner & Helmer. Znane głównie dzięki przepięknym drewnianym schodom znajdującym się wewnątrz głównego holu budynku i ogromnemu świetlikowi. Mieści duże sale balowe, przepastne lustra i skrzypiące parkiety. Pierwotnie nazywane Domem Uczonych, a także Kasynem Końskim, ponieważ grywali w nim o duże stawki majętni koniarze. Wejście znajduje się w bramie neobarokowej kamienicy, którego strzegą masywne rzeźby atlantów.

ciekawe miejsca we lwowie
Katedra Ormiańska.

Katedra Ormiańska i Zaułek Ormiański

Wybudowana w końcu XIV w. jako siedziba biskupstwa ormiańskiego i katolicka katedra obrządku ormiańskiego dla mniejszości ormiańskiej we Lwowie. W środku inny świat. Szmaragdowy i rubinowy koloryt orientu doprawiony kadzidłem. Na początku XX w. znalazła się w ruinie. Odbudową kierował Franciszek Mączyński. Mozaiki we wnętrzu zaprojektował Józef Mehoffer, a dekoracje malarskie Jan Henryk Rosen. Wzorowana na ormiańskiej katedrze w Ani w Armenii. Zastosowano tutaj na przykład ślepe ormiańskie arkady. Ołtarz główny i kilka innych elementów pochodzi z nieistniejącego już soboru Aleksandra Newskiego Warszawie. Przebywając w katedrze warto zwrócić uwagę na fresk znajdujący się po lewej stronie nawy głównej pt. Pogrzeb św. Odilona. Św. Odilon był opatem w Cluny, który ustanowił Dzień Zadusznych. Po wyjściu poszukaj ormiańskiego zaułka.

muzea we lwowie
Gaj Szewczenki.

Gaj Szewczenki

Kilkusetletnie drewniane chałupy przykryte strzechą. Stodoły, młyny i drewniane cerkwie. Wśród zieleni, przestrzeni, a latem cudownego słońca. Jeden z gmerków ukraińskiej kultury. Do większości budynków można wejść i zobaczyć wnętrza. Chciałbyś tak mieszkać? Licznie reprezentowane są także obiekty sztuki ludowej: odzież, meble, narzędzia, ceramika, instrumenty, a także cerkiewne ikony. Te przedmioty towarzyszyły codziennemu życiu ludzi zamieszkujących Bojkowszczyznę, Łemkowszczyznę, Huculszczyznę, a także pozostałe regiony Zakarpacia, Pokucia i Podola.

Kamienica Królewska i Kamienica Arcybiskupia

Królewska ma na Rynku numer sześć. Nazywana też kamienicą Korniakta. Skrywa dziedziniec z zespołem krużganków, który nazywany jest dziedzińcem włoskim lub małym Wawelem. Kamienicę ufundował grecki kupiec Konstanty Korniakt. Kilkadziesiąt lat później właścicielem budynku zostali Sobiescy. Rezydował tutaj Jan III Sobieski, dla którego budynek był prywatną rezydencją. Wcześniej mieściło się tu Muzeum Jana III Sobieskiego, w którym prezentowano obiekty związane z jego panowaniem. Było np. siodło wielkiego wezyra Kary Mustafy, którego Sobieski pokonał pod Wiedniem w 1683 r. Po wojnie siodła nie odnaleziono, pozostało wyłącznie strzemię znajdujące się w Skarbcu Katedralnym na Wawelu. Obok pod numerem dziewięć znajduje się Kamienica Arcybiskupia. Rezydował w niej Zygmunt III Waza i zmarł poprzednik III Sobieskiego, król Michał Korybut Wiśniowiecki.

muzea we lwowie
Czarna Kamienica.

Czarna Kamienica

Jest jak brakująca jedynka na białej, wypolerowanej szczęce celebryty. Wzbudza poruszenie Warszawiaków i zazdrość Krakusów. Znajduje się na Rynku pod numerem cztery. Wybudowana w XVI w. przez Piotra Krasowskiego. Poza kolorem na uwagę zasługuje dekoracja frontowej fasady z rzeźbą św. Marcina. Budynek został zwieńczony renesansową attyką, więc warto spojrzeć w górę. Dlaczego kamienica jest czarna? Ponieważ jej fasada była pierwotnie pokryta ołowianym podkładem pod polichromię. Wraz z upływem lat ołowiany podkład utlenił się i przybrał czarną barwę. Ostatnio odrestaurowana. Wygląda szczególnie pięknie gdy patrzy się na nią jedząc sało w ogródku Atlasa.

Arsenał

Broń palna oraz biała z całego świata zamknięta w historycznym budynku dawnego arsenału miejskiego. Średniowieczny miecz krzyżacki, a także broń biała pochodzą z Dalekiego Wschodu. Patriotów z wytatułowaną husarią na łydce na pewno zadowolą oryginalne skrzydła pochodzące z bitwy pod Wiedniem. Oprócz tego znajdziemy hełmy, broń miotającą, kunsztownie zdobioną broń palną i potężne moździerze. Uzupełnieniem jest falerystyka. Słowem: i duzi i mali będą się cieszyć.

Cmentarz Łyczakowski we Lwowie
Brama główna Cmentarza Łyczakowskiego.

Cmentarz Łyczakowski

Otwarty w 1786 r. cmentarz-muzeum, w którym spoczywają zasłużeni Polacy i Ukraińcy. Na jego terenie znajduje się Cmentarz Orląt Lwowskich – młodych chłopców, którzy zginęli podczas polsko-ukraińskich walk o Lwów. Łyczakowski położony jest przy ul. Miecznikowa 33 (вул. Мечникова, 33). Pieszo z centrum ul. Łyczakowską w pół godziny lub tramwajem numer 7 albo 2 jadącym po Łyczakowskiej, a potem kawałek pieszo. Kursuje co 10-15 minut. Przystanek Łyczakowski Cmentarz (Личаківський цвинтар).

Zajrzyj do Kaplicy na Cmentarzu Orląt Lwowskich, to stojąca na szczycie rotunda. Złożysz do puszki datek oraz pobierzesz pamiątkową cegiełkę. W Kaplicy oprócz ołtarza z figurą Matki Boskiej, zobaczysz zdjęcia przedstawiające historię dewastacji oraz odbudowy Cmentarza Orląt Lwowskich. Łyczakowska była dawniej głównym szlakiem handlowym łączącym Lwów z Moskwą. Ulicą Łyczakowską Rosjanie wkroczyli do Lwowa we wrześniu 1939 r. oraz w lipcu 1944 r. Doskonałą książkę o Łyczakowskim napisał prof. Nicieja. Przeczytaj. Przejedź się też na Cmentarz Janowski we Lwowie.

Więzienie NKWD i Gestapo przy ul. Łąckiego

Miejsce śmierci i kaźni tysięcy ludzi oraz dowód działalności ich oprawców: rosyjskich i niemieckich. Mamy podobne miejsca, ale więzienie przy Łąckiego to coś zupełnie innego. Niewyremontowane, pozostawione jak było. Spojrzenie przez wizjer na więzienny dziedziniec, na którym dokonywano egzekucji wywołuje gęsia skórkę i zapada w pamięć. W trackie II Wojny Światowej podczas okupacji sowieckiej we Lwowie, budynek był więzieniem i siedzibą NKWD. Sowieci ewakuując się przed Niemcami, w czerwcu 1941 r. wymordowali w tym miejscu tysiąc osób. Wśród zamordowanych znalazło się wielu zasłużonych Polaków, Ukraińców i Żydów. Wojskowych i ludzi kultury. Po wkroczeniu Niemców do Lwowa budynek stał się siedzibą Gestapo.

Wstęp i usługa przewodnika są bezpłatne. Ekspozycja mieści się na dwóch poziomach i składa się z korytarzy oraz cel więziennych. Na drugim piętrze znajduje się ciekawa ekspozycja dotycząca ukraińskiej partyzantki. Adres: ul.Bandery 1:)

Cytadela

Austriacki kompleks fortyfikacji z XIX w. Najbardziej znana część to Baszta Maksymiliańska. Współcześnie mieści się w niej luksusowy hotel i restauracja posiadającą taras widokowy na ostatnim poziomie Baszty. Dawniej na terenie Cytadeli mieścił się niemiecki obóz koncentracyjny.

Terytorium Terroru

Muzeum Pamięci Totalitarnych Reżimów poświęcone pamięci ofiar, które zginęły podczas okupacji Lwowa przez Niemców. Stworzone w miejscu dawnego więzienia nr 25 i lwowskiego getto.

Muzeum Ołeksi Nowakiwskiego

Miejsce poświęcone pamięci ukraińskiego malarza, absolwenta Krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych Ołeksa Nowakiwskiego. Wcześniej w tym secesyjnym budynku z wielkim oknem mieściła się pracownia polskiego malarza Jana Styki. Po jego śmierci, budynek został kupiony dla ukraińskich artystów przez metropolitę Andrzeja Szeptyckiego i przeznaczony na siedzibę szkoły malarskiej. Znajduje się przy Soborze św. Jura.

Muzeum Sztuki Muzycznej Salomei Kruszelnickiej

Muzeum upamiętniające życie śpiewaczki operowej Salomei Kruszelnickiej. Miejsce dla miłośników historii muzyki.

Plac Wernisaż.

Wernisaż

Wernisaż to targ marszandów. Położony jest przy Teatrze Dramatycznym im. Zańkoweckiej. Ukraińskie pejzaże, obrazy zabytków, portrety. Formaty duże i małe. Oleje na płótnie. Sztuka nowoczesna, ale nie chałturka. Ceny obrazów niewygórowane, a targowanie się jest mile widziane. Przy marszandach wyczekują antykwariusze. Stare żelazka w papierowych pudełkach. Aluminiowe medale, cynowe guziki. Obok pamiątkarze. Mają najlepsze kieliszki do wódki. Wysokie i niskie, z każdym obrazkiem i zabytkiem jaki chcesz.

targ we lwowie
Targ Bukinistów.

Targ Bukinistów

Targ Bukinistów rozkłada swe skrzydła między Cerkwią Wołoską a Katedrą Dominikańską. Na łóżkach turystycznych i kocach literatura otwierająca w głowie wszystkie klapki. Książki w języku ukraińskim, niemieckim, polskim, rosyjskim, hebrajskim. Białe kruki ze złotymi literami i radziecka makulatura drukowana w setkach tysięcy. Gorący towar prosto z kartonu: falerystyka, bibeloty, płyty winylowe, modele samochodowe: ZAZ, MAZ, KRAZ, UAZ. Metalowe Pontony, Żyguli i plastikowe Wołgi. Jest wszystko.

Galeria Sztuki im. Borysa Woźnickiego

W Pałacu Potockich mieści się główna część Lwowskiej Galerii Sztuki. Obrazy polskich malarzy przełomu XIX i XX w. Płótna Jacka Malczewskiego, Jana Matejki, Juliana Fałata, Wojciecha Kossaka, Józefa Chełmońskiego, Henryka Siemiradzkiego, Artura Grottgera, Henryka Rodakowskiego. Osoby ceniące malarstwo rosyjskie ucieszą oleje Wasilija Wierieszczagina i Iwana Szyszkina.

Muzeum Jana Jerzego Pinsla

W kościele Klarysek od 1978 r. znajduje się mały oddział Lwowskiej Galerii Sztuki prezentujący rzeźby Jana Jerzego Pinsla. Rzeźbiarz żył w XVIII w. i tworzył w kamieniu i drewnie. Swoim talentem wyprzedzał epokę. Detal, ekspresja, styl rokoko – oszałamiające wrażenie. Współpracował ze znanym lwowskim architektem Bernardem Meretynem przy realizacji Soboru św. Jura we Lwowie. Pracownię miał w Buczaczu, znajduje się tam okazały Ratusz Miejski wykończony przez rzeźbiarza.

Podwórko zabawek

Kilkadziesiąt pluszowych zabawek na podwórku przy ul. Kniazia Lewa 3. W jednej z kamienic mieszkały kobiety pracujące we lwowskiej fabryce zabawek, a po jej zamknięciu, postanowiły stworzyć na własnym podwórku prywatną ekspozycję zabawek.

Wysoki Zamek

Na Wzgórzu Wysoki Zamek, mieścił się dawniej gotycki zamek Kazimierza III Wielkiego. Dzielnie odpierał przez kilka stuleci wrogich najeźdźców, ale poddał się Austriakom i został przez nich zburzony w 1772 r. Kilkadziesiąt lat później, z okazji 300. setnej rocznicy zawarcia unii lubelskiej postanowiono w tym miejscu usypać kopiec, który do dzisiaj nosi nazwę Kopca Unii Lubelskiej. Na górze piękna panorama Lwowa. Wybierz się tam na spacer.

Trzydniowy plan zwiedzania

We Lwowie najlepiej się otwiera stare drzwi, mapy i książki. Tu skrzypią tęskniące za dawnym życiem krzesła i parkiety.

Na Ukrainie najlepszy plan to jego brak. Z kretesem tu przegrywają noszący szwajcarskie zegarki. Osobnicy z wyprasowanym kołnierzykiem, despotyczni szefowie korporacji. Boją się wschodnich rewirów. Stare Miasto będzie Cię nęcić. Jego blask prześwituje nocą jak oczy tygrysa. Nie daj się mu omotać i patrz pod nogi jak chodzisz. Nie raz tu skręcisz kostkę na kocim łbie. Zaczepisz skórzane buty o metalowe coś, wystającą szynę, zbrojeniowy pręt – to na Ukrainie gwóźdź programu. Pomaszeruj kilka przecznic dalej, żeby zobaczyć to, co dla większości zdaje się nieatrakcyjne. Może będzie atrakcyjne dla Ciebie? Może czegoś się nauczysz? Może odkryjesz coś nowego o czym będziesz chciał opowiedzieć innym?

Pierwszy dzień

Dworzec Główny we LwowieKościół św. ElżbietySobór św. JuraPomnik Metropolity Andrzeja SzeptyckiegoMuzeum Ołeksi Nowakiwskiego (dawniej willa Jana Styki) – CytadelaPark Iwana Franki (dawny Park Kościuszki) – Dom Uczonych (inaczej Kasyno Szlacheckie) – Uniwersytet Lwowski (dawniej Uniwersytet Jana Kazimierza i gmach Sejmu Galicyjskiego) – Pomnik Iwana FrankiPasaż Krzywa LipaPałac PotockichPomnik Mickiewicza

Drugi dzień

Opera LwowskaAleja Wolności (Prospekt Swobody) (dawniej Wały Hetmańskie) – Pomnik Tarasa SzewczenkiFigura Najświętszej Marii PannyI Budynek SprecheraDawny Hotel EuropejskiHotel GeorgeII Budynek SprecheraAleja Szewczenki (Prospekt Szewczenki) (dawniej ul. Akademicka) – Pomnik Mychajło Hruszewskiego (dawniej miejsce pomnika Aleksandra Fredro)

Zawracamy w kierunku Opery Lwowskiej – Kościół św. Piotra i Pawła (inaczej Kościół Jezuitów) – RynekFontanny na RynkuRatusz i Wieża RatuszowaKatedra Łacińska (inaczej Katedra Wniebowzięcia NMP) – Kaplica BoimówKościół Bernardynów św. AndrzejaCmentarz ŁyczakowskiCmentarz Orląt Lwowskich

Trzeci dzień

Katedra DominikańskaTarg BukinistówBaszta ProchowaCerkiew św. Michała ArchaniołaCerkiew Uspieńska (Wołoska) i Wieża KorniaktaMuzeum ArsenałuMuzeum Pinsla (dawniej Kościół Klarysek) – Dziedziniec Włoski i Kamienica Królewska (dawniej Muzeum Jana III Sobieskiego) – Czarna KamienicaKatedra OrmiańskaZaułek OrmiańskiKolumna św. KrzysztofaCerkiew Przemienienia PańskiegoPlac WernisażTeatr Dramatyczny im. Marii ZańkoweckiejWysoki Zamek (dawniej Kopiec Unii Lubelskiej)

Tramwaj KT4 z tyłu marszrutka Etalon.

50 autorskich atrakcji od Marcina

  1. Odwiedzić lwowskie lwy i wejść na Wieżę Ratuszową, żeby podziwiać najpiękniejszy widok Starego Miasta
  2. Skasować papierowy bilet, jadąc tramwajem Tatra KT4 przez Rynek we Lwowie
  3. Przenieść się w czasy Austro-Węgier, jedząc jabłkowego strudla z waniliowym sosem w kawiarni Cukiernia
  4. Zjeść gotowane raczki i gruzińskie czeburieki w barze Rybna Ferma
  5. Zobaczyć jak wygląda Mały Wawel we Lwowie
  6. Dowiedzieć się kim był Franciszek Smolka, szukając jego grobu na Cmentarzu Łyczakowskim
  7. Spróbować nalewki Pijana Wiśnia, Biały Nalew lub cydru Śmieszne Jabłko
  8. Zapalić Kozaka bez filtra lub luksusowego Sobranie i kupić w kiosku zapalniczkę z wyszywanką
  9. Odsłuchać piosenkę Lwowski walczyk i odwiedzić Pana Edzio w przedwojennym Atlasie
  10. Dotknąć za nos pomnik Nikifora Krynickiego przed Katedrą Dominikańską
  11. Zobaczyć malowidła ścienne Jana Henryka Rosena w Katedrze Ormiańskiej
  12. Odnaleźć piękny pałac hrabiego Henryka Dzieduszyckiego zwanego Pałacem Turkułłów-Comello
  13. Zjeść warenyky z ziemniakami i napić się kwasu chlebowego w Puzatej Chacie
  14. Kupić słodycze w sklepie Roshen, a szczególnie ukraińskie krówki i wiśniowy batonik tid bit.
  15. Dowiedzieć się kim był Antonii Petrykiewicz, szukając jego grobu na Cmentarzu Orląt Lwowskich
  16. Zjeść deser w restauracji z widokiem Panorama
  17. Skoczyć na okrągły brzuszek piwny
  18. Zrobić zakupy w Pasażu Opera i Domu Handlowym Roksolana
  19. Zjeść steka w restauracji Mons Pius i poczuć atmosferę ul. Ormiańskiej
  20. Kupić obraz lub pamiątkę na placu Wernisażowym
  21. Zobaczyć miejsce spotkań polskiej szkoły matematycznej, odwiedzając restaurację Szkocka
  22. Odpocząć od miasta i zobaczyć architekturę ludową w Skansenie Gaj Szewczenki
  23. Zobaczyć gdzie Ignacy Łukasiewicz dokonał pionierskiej rafinacji ropy, odwiedzając kawiarnię Pod Złotą Gwiazdą
  24. Odwiedzić muzeum piwa Lvivskie w Lwiwiarni
  25. Usiąść przy Rynku na ławeczce z lwami dla zakochanych
  26. Przejechać się marszrutką zaliczając wycieczkę poza Lwów
  27. Zobaczyć największą na świecie krzyżówkę na ścianie mieszkalnego budynku przy Stryjskiej 82
  28. Z innymi Polakami postać w długiej kolejce na śniadanie do Baczewskiego
  29. Dowiedzieć dlaczego we Lwowie jest pomnik Wojaka Szwejka
  30. Wziąć ze sobą lornetkę i zobaczyć dowolny spektakl w Operze Lwowskiej
  31. Napić się lwowskiej kawy, w miejscu gdzie ją pił prezydent Zełeński, czyli w Świecie Kawy
  32. Zobaczyć jak wygląda ukraiński bazar jadąc na Targ Dobrobyt i Rynek Krakowski
  33. Spróbować ukraińskiego sała, ale tym razem w czekoladzie
  34. Odkryć dzieła lwowskiego street artu przy ścianie ul. Zamarstynowskiej
  35. Znaleźć wejście do Domu Uczonych i zrobić zdjęcie na drewnianych schodach
  36. Wejść na taras Cytadeli i zobaczyć dawne więzienie NKWD na Łąckiego
  37. Zapozować do zdjęcia z pomnikiem plecaka
  38. Zobaczyć podwórko zaginionych zabawek
  39. Napić się słodkiej czekolady w Lwowskiej Manufakturze Czekolady
  40. Napompować wodę w uroczym zaułku
  41. Posłuchać jakie się gra szlagiery z głośnika pod restauracją Premiera Lwowska
  42. Kupić starą książkę na Targu Bukinistów.
  43. Odwiedzić jedną z restauracji sieci FEST!: Gazowa Lampa, Mięso i Sprawiedliwość, Kryjówka
  44. Zobaczyć podwórko starych radzieckich obrazów
  45. Napić się piwa kraftowego w huculskim browarze Tsypa
  46. Zobaczyć co kryje pomnik Leopolda von Sacher-Masocha
  47. Wejść na Wysoki Zamek przed zachodem słońca i zobaczyć, że Lwów to nie tylko Stare Miasto
  48. Wspiąć się na Lwią Górę i odpocząć od tłumów w mieście
  49. Spróbować ukraińskiego wina w winiarni Wina Ukrainy
  50. Zrobić zdjęcie na tle kolorowej Nysy przy pl. Koliwszczyzny
  51. Wypić kieliszek ukraińskiej wódki i wrócić wieczorem do hotelu starą Ładą lub Zaporożcem
  52. i… wiele więcej, ale czy wystarczy nam czasu? 🙂

Wycieczki poza Lwowem

Lwów to dla nas mentalna bariera. Dalej już nie chcemy.

Przyjdzie ten moment, że poczujesz przesyt. Jak w starym dobrym małżeństwie, trzeba wyjść na chwilę i wrócić. Będzie Ci za głośno, będzie za ciepło, dostaniesz raz w raz kilka porcji zimnych pierogów i szklanek ciepłego kwasu. Najlepsza restauracja Ci nie dogodzi, twój ukraiński i rosyjski zwiędną jak kwiat. To znak, że już czas ruszać dalej.

Zacznij krok za krokom, szag za szagom. Najpierw najbliższa okolica. Masz blisko do sanatoriów w Truskawcu. We Lwowie masz wycieczki w ukraińskie Karpaty. Tęsknisz za atmosferą małego galicyjskiego miasteczka? Jedź do Drohobycza (85 km), do miasta Bruno Schulza. W Olesku (75 km) urodził się Jan III Sobieski. W Podhorcach (90 km) jest pałac, dawny Wersal Wschodu. Dzieje dawnych Słowian poznasz w grodzisku w Stulsku (40 km). W Złoczowie (65 km) jest zamek Sobieskich i Pałac Chiński. W Świrzu (45 km) kolejny już do znudzenia zamek. Szukasz więcej natury? Skalne miasto-forteca w Tustan i Beskidzki Park Narodowy w Skole (120 km). Klasyka na koniec – zamek w Żółkwi (30 km).

Co przywieźć ze Lwowa?

Ukraińska ceramika użytkowa: kubki, filiżanki, talerze, maselniczki, mleczniki, dzbanki i reszta zastawy stołowej. Jest dobrze wykonana i ładna. Podobnie jak ukraińska ceramika artystyczna: malowane dzwonki, miniaturowe kamieniczki, wazony, ozdobne postacie oraz figurki zwierząt. Rękodzieło szyte: poduszki z ręcznie szytym haftem, koszule z wyszywanką, dla dzieciaków ręcznie szyte maskotki. Trwałą pamiątką są wykonane ze świńskiej skóry torby i portfele, drobne bibeloty: apaszki, biżuteria, kolczyki i bransoletki. W każdym sklepie i straganie z pamiątkami: kolorowe kieliszki do wódki z grubym dnem, magnesy, obrazy olejne, pudełka i wyroby z laki ręcznie malowane, wyroby z drewna – łyżki, obrazy.

Z produktów spożywczych, które warto przywieźć ze Lwowa to miód, słodycze, chałwa, wódka, wino, koniak i papierosy. Podpowiem Ci też: sok z brzozy, sok z granatu, kawior, kwas chlebowy, nalewki i miód pitny. Herbaty naturalne, typowo ukraińskie: Zakarpacka i Iwan-Czaj. Produkty spożywcze na bazie warzyw, szczególnie kiszonki, u nas już mniej popularne: kiszone pomidory w słoikach, papryczki, ogórki. Dobre są przyprawy, sosy, keczupy, musztarda. Markowe ubrania i buty bywają droższe niż w Polsce. Kosmetyki naturalne są nieco tańsze np. Apothecary lub LUSH!. Warto zajrzeć do księgarni: ukraińskie przewodniki i mapy. A co do matrioszek… jak matrioszkę to tylko z Rosji. Najładniejsze kupisz na Targu Izmajłowskim w Moskwie. Na przykład matrioszkę śnieżną – mam taką u siebie.

Restauracja Nad Cukiernią.

Gdzie zjeść we Lwowie?

Potrójne pierogi w Puzatej Chacie smakują tylko raz, ale wódka zawsze tak samo, nawet w Kijowie.

Gdziekolwiek nie będziesz, dokądkolwiek nie trafisz. Trzymaj fason. Zamów dla kurażu przed posiłkiem kieliszek. Bądź cierpliwy, bądź uprzejmy, a zostaniesz obsłużony jak ta lala. I nie żal się w komentarzach, bo tego i tak nie czytają. Wiedzą, że lepiej jeść w Polsce nie dają. Gdy widzisz kolejkę nie stój jak głupi. Gdy coś nie wypali zwyczajnie omijaj.

Ukraińskie restauracje są nad polskimi. Ukraińcy są wyluzowani, a Polacy wierzą w obrus biały. To nie prawda, że lepiej gotują, ale prawda, że lepsze produkty. Pomidor smakuje jak z czasów dzieciństwa, jajko na miękko ballada w trzech aktach. Kura karmiona jest zdrową paszą, a świnia jak nasi – spokojnie żyje w korycie. Nie wszyscy na szczęście poczuli dolara. Powiedz: namalujesz dobry obraz kiepskimi farbami?

Kryjówka

Wejście przy Rynku w bramie pod numerem czternaście. Kieruj się do drewnianych drzwi. Wywołuje u Polaków szukających „polskich śladów we Lwowie” oburzenie… a po kilku kieliszkach ukraińskiej wódki już fascynację. Dla reszty kultowe miejsce. Restauracja stylizowana na kryjówkę ukraińskiej partyzantki UPA. W środku pamiątki, zdjęcia, medale, należące do ukraińskich weteranów. Rocznie odwiedzana przez milion gości. Kuchnia ukraińska niczego sobie. Gdy będzie kolejka idź schodami do Bardzo Wysokiej Kuchni.

Nad Cukiernią

Nad Cukiernią znajduje się na pierwszym piętrze znanej lwowskiej kawiarni Cukiernia. W części kawiarnianej serwują najlepszy jabłkowy strudel we Lwowie, a w części restauracyjnej najlepsze austriackie sznycle. Karta dań czerpie z wielokulturowego dziedzictwa Lwowa. Miejsce pozwala odetchnąć przy rozmowie z bliską osobą i odpocząć od zgiełku. Na ścianach dobre malarstwo. Serwują tutaj kuchnię austriacko-węgierską, ukraińską, włoską.

Mons Pius

Jeżeli lubisz jagnięcinę to właściwe miejsce. Steki, żeberka, burgery, gotowane szparagi i kilkanaście piw w ogromnych kuflach. Kucharze to mocna ekipa. Duży ogródek, klimatyczne wnętrza. Najlepiej jest tu późnym południem. Przez ostatnich pięć lat nie dostrzegłem żadnych zmian – to dobrze – możesz iść w ciemno.

Gazowa Lampa

Przyjdź wieczorem gdy rozkręci się atmosfera. W środku kolekcja gazowych lamp, a przed wejściem pomnik polskich wynalazców destylatu naftowego i lampy gazowej: Jana Zeha i Ignacego Łukasiewicza. Pracowali wspólnie w Aptece Pod Złotą Gwiazdą Piotra Mikolascha przy ul. Kopernika 1. Ukraińska kuchnia i kolorowe nalewki. Będziesz eksperymentować jak Ignacy i Jan.

Szkocka

Pracuje w Hotelu Atlas Deluxe i stanowiła przed wojną miejsce spotkań polskiej szkoły matematycznej. Tutaj Stefan Banach wraz przyjaciółmi rozwiązywał trudne łamigłówki matematyczne. Zostawili po sobie tzw. Księgę Banacha, której kopia jest w restauracji. Nazwa Szkocka pochodzi od starego wystroju. Ściany ozdobione były herbami szkockich rodzin szlacheckich, a pomysł zaczerpnięto z powieści szkockiego pisarza Waltera Scotta. Serwują tutaj kuchnię europejską z dominacją francuskiej. Specjalność owoce morza.

Pod Arsenałem

Słynna lwowska żeberkowania w budynku dawnego Arsenału Miejskiego. Serwują żeberka pieczone na wogniu. Bywają takie kolejki, że szybciej wsiąść w pociąg i pojechać do Żeberkowni w Czerniowcach. Obok jest Mięso i Sprawiedliwość – podobna restauracja specjalizująca się w mięsie oraz Chleb Pstrąg i Wino, w której podają pieczone pstrągi. Jak widać są alternatywy.

36 Po

36 Po mieści się w kamienicy przy lwowskim Rynku, w której mieszkał przez chwilę książę Józef Poniatowski. Inspiracja do stworzenia nazwy 36 Po. Restauracja zaskakuje kartą dań i wnętrzem. Każde z pięciu pięter ma inny wystrój. Dwa pierwsze to restauracja piwna z własnym browarem. Kolejne piętra z pięknym tarasem to kuchnia ukraińska. Serwują nowoczesną kuchnię ukraińską i steki.

Atelier 19

Atelier 19. Pizza & lovely food serwuje włoską pizzę i makarony. Wysoka jakość składników. Pizza pieczona na cieście na zakwasie, które przed trafieniem do pieca odpoczywa nabierając smaku. Restauracja utrzymana w prostym i nowoczesnym stylu. Dobre miejsce do spotkań w większym gronie damsko-męskim, szczególnie, że w karcie znajdują się solidne drinki. Serwują tutaj kuchnię włoską i śródziemnomorską.

Kebab House na Mangal

Dla szukających kebabu to właściwy adres. Mięso lepszej jakości, dobrze złożony, smaczne ciasto. Do wyboru w zestawach z frytkami i napojem. Czynne 24h. Mały lokal, hałas – ale można wziąć na wynos. Jeżeli szukasz tureckiej kuchni na poważnie to Turkish House. Dania sisz i kebab z jagnięciny typu Iskander lub Adana. Obłędny lahmacun.

Puzata Chata

Niezatapialna jak Pancernik Potiomkin. Do tańca, wódki i różańca. Tutaj zjesz prawdziwe ruskie pierogi. Tutaj wypijesz prawdziwy ukraiński kwas. Odwiedzając Puzatą Chatę spotkasz zawsze rodaków. Polacy tu rządzą, ostro harcują, tace się uginają, po ziemi turlają kopiejki. To zazwyczaj sympatyczne spotkania, które czasami przeradzają się w znajomości.

Fellner & Helmer

Restauracja szlachetnej kuchni, w której nie spotkasz turystów. Mieści się w kamienicy Kasyna Szlacheckiego. Jedyne miejsce gdzie zjesz Tafelspitz – ulubione danie cesarza Franciszka Józefa. Wysokim poziom, wyluzowana, kompetentna obsługa. Dobre nalewki i kosmiczne desery.

Burger Joint

Burgery po ukraińsku i pszeniczne piwo. Miejsce ma już swoje lata, ale trzyma mnie sentyment i nadal tu wpadam. Trzy piwa i burger z frytkami – zestaw ratunkowy. Obsługa wyluzowana. Są dni, że trzeba dłużej poczekać, ale przecież nigdzie się nam nie śpieszy, prawda?

ukraińskie nalewki
Ukraińskie nalewki.

Gdzie się napić we Lwowie?

Nie zapomnę widoku jak stałem z cydrem: dwójka naszych. W sandałach i kraciastych koszulach suną Starożydowską. Upał, tłok i gwar. Ukraińskie lato stepowe rozpycha się wśród chłodnych ścian. Zatrzymują się. Widzę, że są spięci. Coś się szykuje, coś się kroi jak w powiastkach Nowakowskiego – wyczekuję w napięciu. Z plastikowej reklamówki wyskakuje litrowy Nemiroff – dawaj na hejnał!

Pijana Wiśnia

Wiśniowa legenda Lwowa i Ukrainy. Nalewka kilkanaście procent na zimno lub ciepło ze świeżymi wiśniami. Jest też we Frankiwsku, Czerniowcach, Warszawie i Krakowie.

Biały Nalew

Cydr i jabłkowe nalewki. Jest też puncz będący połączeniem obydwu. Do jedzenia świeże ostrygi z cytryną oraz hot-dogi z cebulką. Dużo młodzieży i czerwony neon.

Śmieszne Jabłko

Dziesięć smakowych cydrów młode wino i mocne nalewki. Cydr o smaku szamponu przeciwłupieżowego. Nie za słodkie, ani zbyt gazowane.

Wina Ukrainy

Dla chcący poznać świat ukraińskiego wina. Podaje się na kieliszki i butelki. Trzydzieści win beczkowych i ukraińskie koniaki. Kawa, desery oraz przystawki do wina.

Gdzie na piwo we Lwowie?

Nawet najpodlejsze piwo potrafi smakować jak najdroższy drink w Galicji. Musi być tylko wymieszane ze lwowskim powietrzem.

W jednych mordowniach będziesz sam, w innych z towarzystwem. Różne ono bywa, więc się angażuj z dystansem. Pogawędki z młodzieżą zweryfikują twój język. Ale gdy już w końcu poznasz swojego, to będziecie za pan brat. Nie ważne czy Ukrainiec czy Polak. Będzie przybywać pustych kufli, świat się zacznie kręcić wokół – przez chwilę pomyślisz – ja tu zostaję.

Teatr Piwa „Prawda”

Kultowa kilkupiętrowa piwiarnia Browaru Prawda przy Rynku. Największy lokal grupy !FEST. Wieczorami koncerty muzyki na żywo. W weekendy kolejki i gwar. Kiedyś był tu browar, ale go przenieśli. Obejrzyj plakaty przy schodach.

Tsypa

Piwa z huculskiego browaru w kilkunastu stylach dla najwybredniejszych. Dziesięć piw lanych i wysoka gama piw butelkowych. Gdy zgłodniejesz są przekąski i pizza. Ulubione ukraińskie piwo kraftowe, ale piję je zwykle w Kijowie na Targu Besarabskim.

Kumpel

Trzy piwiarnio-restauracje. Przyjemne, klawe, miłe nadzwyczaj i ułożone w stylu polish-friendly, więc stały się też kultowe wśród Polaków. Pełna pula piw z własnego browaru. ul. Czarnowoła 2B – lokalni, Winniczenka 6 – turyści. Ostatnio otwarty Craft&Kumpel.

Poczta na Drukarskiej

Motywem przewodnim są pocztówki i widokówki ze Lwowa. W menu makarony i piwo z Browaru Prawda. Wspominam bo ich mały ogródek ma przyjemny nastrój.

Gdzie na kawę i deser we Lwowie?

Picie kawy stało się w Ukrainie bardzo modne. Sprzedawane w sklepach mieszanki kaw są bardzo dobrej jakości i najczęściej pochodzą z Ameryki Południowej. Powstają małe uliczne kawiarenki i duże kawiarnie na kilkaset osób. We Lwowie spróbuj kawy parzonej w stylu ormiańskim. Znajdziesz taką w kawiarni Wirmenka przy ul. Ormiańskiej. Do jej parzenia używa się specjalnego naczynka zwanego dżezwą, zanurzonego w gorącym piasku. Kawa parzona w ten sposób nabiera wyjątkowego aromatu.

Każdego roku pod koniec września odbywa się we Lwowie otwarty festiwal „Kawa do Lwowa”. Przy Prospekcie Swobody gromadzą się miłośnicy kawy i zapraszani są goście. Na uczestników festiwalu czekają targi kawy, warsztaty parzenia, pogawędki przy filiżance lwowskiej kawy o książkach i filmach oraz zwiedzanie kawiarni we Lwowie.

Aroma Kava

Nazywam go przewrotnie ukraińskim starbucksem. Piję tu kawę, czasem chwycę coś na przekąskę. Raf Kava i tost to zestaw na dzień dobry.

Lwowska Kopalnia Kawy

Kawiarnia, sklep i palarnia kawy. Podwórko na tyłach sklepu przerobione na dużą salę. Mógłby w niej wylądować sterowiec. Tutaj spotykają się mieszkańcy i turyści na dłuższych rozmowach przy kawie. Oferują 40 rodzajów mieszanek. Napijemy się na miejscu, kupimy w sklepie i przywieziemy do Polski.

Koło Diany na Rynku

Ogródek kawiarniany serwujący dobre śniadania, kawę i piwo. Pierwsze miejsce sieci !FEST otwarte we Lwowie w 2007 r. Podczas każdego powrotu do Lwowa piję tu Lwowskie – tak mój rytuał.

Kawiarnia Ratusz

W budynku Ratusza. Tradycyjna lwowska kawiarnia w wiedeńskim stylu. Dobra kawa, śniadania i spokój. Portrety na ścianach, parkiety i sofy.

Cukiernia

Czego słodkiego sobie nie wymarzysz mają to tutaj. Jabłkowy strudel z waniliowym sosem uzależni Cię na zawsze. Dobre torty, kawa. Wiedeński styl, ogródek i dużo miejsca.

kolejka do baczewskiego
Kolejka Polaków do restauracji Baczewski. Znów szukaliście nie tam, gdzie trzeba:)

Gdzie na śniadanie we Lwowie?

Podczas śniadania we Lwowie obsługa budzi się razem z klientem.

Do jednej z wymienionych: Kawiarnia Ratusz, Cukiernia, Koło Diany na Rynku lub w jednej z wymienionych restauracji. Dobre śniadanie zjesz też w Halicka 4 i Świat Kawy. Różnie jednak bywa z obsługą śniadań – wiadomo jak to rano: komuś się nie chciało, ktoś się jeszcze nie obudził, ktoś zapił i nie przyszedł. Jakość szybko się zmienia, raz leci, a potem znowu wraca. Jak to w gastronomii. Zależy Ci na czasie to: Open, Puzata Chata, Lviv Croissants.

Pozostałe pytania

Komunikacja miejska?

Tutaj jest opisana.

Gdzie zaparkować we Lwowie?

Hotele z dużymi i strzeżonymi parkingami: Hotel Dolynskiy, Hotel Sonata, Premier Hotel Dnister, Rius Hotel, LH Hotel & SPA, Citadel Inn Hotel & Resort. Dwa duże i strzeżone parkingi znajdziemy przy Dworcu Głównym. W centrum przy ul. Korolenki 4 (вулиця Володимира Короленка, 4, Львів). Duży parking znajduje się przy Lotnisku we Lwowie. Niektóre hotele pozwalają za opłatą zaparkować osobom z zewnątrz. Należy zapytać na recepcji. Cena od 30 zł za dobę. Istnieją dwie strefy płatnego parkowania. Znajdują się w niej parkingi oraz miejsca parkingowe wydzielone na ulicy. Za postój zapłacimy kartą lub gotówką w parkometrach. Mandat opłacamy w dowolnym banku.

Do zobaczenia na Ukrainie.

Skomentuj

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.