Pijana Wiśnia w Warszawie – czy jest jak Pijana Wiśnia we Lwowie?

Pijana Wiśnia w Warszawie – czy Polacy polubią ukraińską nalewkę?

Pijana Wiśnia w Warszawie
Pijana Wiśnia w Warszawie przy Nowy Świat 37. Otwarte codziennie (щодня, szodnia 🙂 ) do północy. W weekendy warszawska wiśnia pracuje do drugiej nad ranem. fot.własna

Pod koniec 2018 r. w Warszawie, miał swoje otwarcie pierwszy w Polsce lokal Pijanej Wiśni. Przyznam, że ta wiadomość mnie pozytywnie zaskoczyła i jednocześnie ucieszyła. Przecież każdy dobry koncept powinien się rozwijać i zdobywać nowych klientów. Szczególnie, że Pijana Wiśnia jest symbolem nowoczesnego i oryginalnego podejścia Ukraińców do branży barowo-restauracyjnej. Polscy menadżerowie i restauratorzy – uczcie się, jak zrobić coś z pomysłem i jakością, bez zbędnego sarmacko-martyrologicznego nadęcia. Bądźcie realistami jak Ukraińcy.

Otrzymałem nawet oficjalnie zaproszenie na otwarcie (za co dziękuję w tym miejscu). Nie mogłem się jednak pojawić. Pijaną Wiśnię w Warszawie postanowiłem sprawdzić na spokojnie, po przyjeździe z Ukrainy. W końcu niezapowiedziane wizyty mogą obfitować w ciekawe atrakcje 😉 Czy Polacy polubią wiśniową nalewkę i czy Pijana Wiśnia przyjmie się w Warszawie?

Ciekawostka: Pijana Wiśnia to koncept barów serwujących wyłącznie wiśniową nalewkę na ciepło i zimno. Więcej na temat lokali Pijanej Wiśni na Ukrainie przeczytasz w Pijana Wiśnia – czy to najlepsza nalewka we Lwowie?

Czy Pijana Wiśnia w Warszawie i we Lwowie jest tym samym?

pijana wiśnia nowy swiat
Żyrandol z butelek w warszawskiej Pijanej Wiśni robi to samo pozytywne wrażenie, co we Lwowie i Kijowie. fot.własna

W warszawskiej Pijanej Wiśni serwuje się dokładnie taką samą nalewkę, co w jej lwowskim odpowiedniku. To dokładnie ten sam produkt, o tych samych parametrach i walorach smakowych jak na Ukrainie. Serwuje się go również w ten sam sposób: na zimno i ciepło, dodając do kieliszka lub papierowego kubeczka wiśnie. Możemy kupić butelkę, a nawet kilka pamiątek. O samej wiśniowej nalewce więcej przeczytasz tutaj.

Czytając etykietę butelki widać wyraźnie, że produkt jest z Ukrainy importowany. Nie jest on rozlewany w Polsce na licencji Pijanej Wiśni. Dla mnie to ważna zaleta, którą na pewno docenią osoby znające Pijaną Wiśnię ze Lwowa czy Kijowa. W końcu płacenie za samą etykietę bywa czasami oszukiwaniem samego siebie (jak np. piwa produkowane na licencjach). W przypadku Pijanej Wiśni w Warszawie dostajemy po prostu ukraiński oryginał.

kieliszek z pijanej wiśni
Kryształowe kieliszki w Pijanej Wiśni stały się już wizytówką tych miejsc. fot.własna

Nie do końca jestem przekonany, co do pomysłu spolszczenia nazwy i etykiety Pijanej Wiśni. Znając Pijaną Wiśnię wyłącznie z Ukrainy, trudno mi się do tego przyzwyczaić 🙂 Zapewne takie były wymagania wprowadzenia Pijanej Wiśni na polski rynek, ale może warto było pomyśleć nad kompromisowym rozwiązaniem. Na przykład pozostawiając oryginał, a poniżej małymi literami polskie tłumaczenie. Wiem, że pozostawienie oryginalnej nazwy na pewno utrudniałoby większości polskich klientów jej przeczytanie i zrozumienie. Z drugiej strony, być może także i zaintrygowało, a w konsekwencji zachęciło do spróbowania Pijanej Wiśni?

Ciekawostka: Pijana Wiśnia otworzyła swój lokal również w Krakowie. Pijana Wiśnia w Krakowie przy Grodzkiej 10 otwarta jest codziennie do północy. W weekendy Pijana Wiśnia w Krakowie pracuje do drugiej nad ranem.

Jak wygląda Pijana Wiśnia w Warszawie?

warszawa wiśnia
Pijana Wiśnia w Warszawie ma podobny wystrój do swoich ukraińskich pierwowzorów. Jedyna zmiana to przetłumaczona nazwa oraz napisy. fot.własna

Wystrój lokalu przy Nowy Świat 37 jest utrzymany w stylu Pijanej Wiśni we Lwowie czy w Kijowie. Zobaczymy tutaj podobne, utrzymane w tej samej kolorystyce wnętrze. Te same okrągłe drewniano-metalowe stoliki, olbrzymie gąsiorki wypełnione Pijaną Wiśnią, beczki, a nawet drewniane drzwi wejściowe z wizerunkiem Pani Wiśni czy słynny już czerwony żyrandol z butelek. Wszystko to buduje odpowiedni nastrój do konsumpcji ukraińskiej nalewki 🙂 Tylko coś ludzi brakuje, więc przy najbliższej okazji wpadnijcie na kieliszek.

Są także dwie różnice. Najważniejsza z nich to taka, że Pijana Wiśnia w Warszawie jest zdecydowanie większa niż we Lwowie, czy Pijana Wiśnia w Krakowie. Druga różnica, może nawet ważniejsza, to obecność toalety w lokalu. To jej unikalne plusy, których nie mają nawet ukraińskie lokale.

W przeciwieństwie do Lwowa czy Kijowa, w ciągu dnia nie spotkamy tutaj wielu klientów. Czasami wpadnie zabłąkany turysta pytając: skąd jest ta Pijana Wiśnia? Słysząc słowo Ukraina, drapie się po głowie i dopytuje co to za kraj… Pijana Wiśnia w Warszawie pełni więc czasami funkcję edukacyjną dla turystów z Zachodu 🙂 Po wypiciu honorowego kielicha ruszyłem na dalszy podbój Warszawy.

Ciekawostka: konkurentem Pijanej Wiśni we Lwowie jest Biały Nalew. Biały Nalew we Lwowie oraz w Kijowie specjalizuje się w nalewkach jabłkowych oraz cydrach. Przeczytaj Biały Nalew we Lwowie (Білий Налив) – jabłkowy konkurent Pijanej Wiśni?

Trzymam kciuki za Pijaną Wiśnię w Warszawie

ceny pijana wiśnia warszawa
Nie przesadzili z cenami w Pijanej Wiśni w Warszawie. Wydaje się, że właściciele zdają sobie sprawę, że Ukraina jest tuż niedaleko 🙂 fot.własna

Lubię Warszawę bardziej od Krakowa. Łatwo więc zgadnąć, że pomysł Pijanej Wiśni w Warszawie tym bardziej mi się spodobał. Czas pokaże czy Polacy dadzą się przekonać do wiśniowej nalewki z Ukrainy. W kwestii gastronomii i barów jesteśmy narodem bardzo konserwatywnym. PRL tragicznie zaorał nasze gusta kulinarne. Dominuje nadal seta, galareta oraz kawał schabowego. Po przeciwnej stronie białe obrusy, husaria i dania kuchni światowych, które choć pragniemy, to nie zawsze potrafimy wykonać. Polska gastronomia jest na wielkim rozdrożu i poszukuje wciąż dobrych pomysłów i właściwego kierunku. Być może Pijana Wiśnia w Warszawie podpowie niektórym restauratorom gdzie powinni szukać swoich inspiracji. Przecież nie od dzisiaj wiadomo, że najciemniej jest właśnie pod latarnią. Do zobaczenia na Ukrainie.

Ciekawostka: Ukraina słynie z nalewek, nastojanek oraz owocowych destylatów. Więcej na temat ukraińskich nalewek przeczytasz w Ukraińskie nalewki owocowe – jakich nalewek spróbować na Ukrainie?

Postaw mi kieliszek wódki lub michę pierogów (dotpay):
5 PLN , 15 PLN , 25 PLN , 50 PLN

Wszystkie treści oraz materiały graficzne z podpisem fot.własna umieszczone w tym serwisie są własnością ukrainamarcina.pl Zawartość strony jest chroniona prawem autorskim, które przysługuje Marcinowi. Całość prezentowanej strony internetowej stanowi własność ukrainamarcina.pl i jest utworem w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 90, poz. 631). Żadna jej część nie może być rozpowszechniana ani kopiowana w jakikolwiek sposób (elektroniczny, mechaniczny lub inny) bez pisemnej zgodny autora.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.