Kategoria: Przewodnik po Ukrainie

Nazywają mię nieraz gorliwi patryoci polscy nieprzyjacielem Polaków. Co mam powiedzieć na taki zarzut? Czy powołać się na świadectwo tych Polaków i Polek, których kocham, których wysoko cenię i dla których mam wszelki szacunek? Nie, pójdę prostszą drogą i powiem otwarcie: nie lubię zbyt gorliwych patryotów, tych, którzy mają usta pełne Polski, a których serce zimne jest dla niedoli chłopa lub najemnika polskiego.

Iwan Franko – Obrazki galicyjskie

wino na ukrainie

Użhorod: miasto kwitnącej wiśni

O najbliższych nam narodach wciąż wiemy za mało. Dalekie podróże kuszą, ale te bliskie być może są bardziej pouczające. W historyczną podróż nasączoną zakarpackim koniakiem i winem, do…

czarny czeremosz

Werchowyna: huculska stolica?

Potem w Kutach na leckim boku karbowano: ile wołów wysyłają. I znów zaświadczenia zarąbane tam nad Czarnohorą, aż w Debreczynie. A z drugiego boku deszczułki karbowane, pieniądze grube, setki, bywała i tysiączka, u góry zacięte w Debreczynie, a poniżej zaświadczone w Kutach. Byłem bouharem, kupcy zaprzysięgli mnie na krzyż i słońce.

Stanisław Vincenz – Na wysokiej połoninie. cz. II Zwada