Tarańka (таранька) – suszona i solona ryba na Ukrainie

Kuchnia ukraińska to nie tylko warenyky i barszcz, ale wielobarwny i wielokulturowy świat pełen wybornych smaków, emocjonujących wrażeń i co najważniejsze: mocnych alkoholi. Bałkany to kultura szczypiącej w nos rakiji, Węgrzy doskonale mieszają kékfrankosza z bikavérem, a Czesi uwielbiają stawiać piwne kufelki na zielonych obrusach. To subtelne przejście z Zachodu na Wschód, od wagi lekkiej do wagi ciężkiej, mógł wymyślić tylko sam stwórca. W trosce o naszą wątrobę na rubieżach Europy Wschodniej pozostawił bowiem najtrudniejszego zawodnika: Ukrainę reprezentującą kulturę wódki.

Chlubę Eurosojuszowi mogą w tej walce przynieść wyłącznie Polacy, ale pod warunkiem, że odrobią lekcję z ukraińskich zakąsek. Jedną z najpopularniejszych, szczególnie cenioną do piwa, jest na Ukrainie tarańka, czyli mała suszona ryba najczęściej z rodziny karpiowatych.

taranka Ukraina
Suszony sandacz (судак) w ukraińskim sklepie. Mały 45 UAH, a wielki 79 UAH.

Nazwa tej przekąski pochodzi od nazwy jednego z gatunków małego karpia: тараня (taranja), ale taranką może być każdy inny gatunek ryby występujący w Morzu Czarnym lub w Morzu Azowskim. Są to najczęściej odmiany ryb karpiowatych, jak na przykład płoć, leszcz lub karaś, albo ryb okoniowataych, takich jak na przykład okoń i sandacz. Spotkamy także suszone szczupaki, a nawet ryby z Morza Kaspijskiego w postaci mniej znanej wobli. W związku z tym, tarańka jako nazwa przekąski oznacza na Ukrainie wszystkie ryby, ale w suszonej postaci.

Taranka na Ukrainie

Największy wybór tarańki spotkamy w nadmorskich regionach Ukrainy na przykład w Odessie lub w Berdiańsku. Ryba z widokiem na morze smakuje najlepiej, dlatego warto jej spróbować na przykład siedząc na Potiomkinowskich Schodach w Odessie czy leżąc na malowniczej Mierzei Berdiańskiej.

Produkcja tarańki odbywa się w regionie przymorza na największą skalę. Zajmują się nią zakłady przetwórstwa rybnego, albo mali lokalni producenci lub zwykli mieszkańcy. Ci pierwsi produkują często tarankę paczkowaną, a ci drudzy sprzedawaną luzem ze skrzynek. Jej produkcja nie jest skomplikowana. Najpierw rybę zanurza się w solnym roztworze na kilka dni, a następnie wystawia do suszenia na dwa tygodnie. Jedni suszą na słońcu, inni w specjalnych wielkopowierzchniowych suszarniach. Duże okazy przed suszeniem nacina się, wkładając do środka drewniane patyczki jak na zdjęciu powyżej, a małe wrzuca prosto na kij do suszenia.

Warto pamiętać, że suszenie ryb z dodatkiem soli jest jedną z najstarszych metod konserwacji żywności. Suszone ryby są więc zdrową przekąską pozbawioną niepotrzebnych konserwantów. Taranka najlepiej smakuje z ciemnym ukraińskim piwem, białym winem i jakżeby inaczej: z ukraińską, dobrze zmrożoną wódką.

Chociaż walory smakowe tarańki są moim zdaniem dalekie od wybitnych, to ma ona stałe i wierne grono koneserów w Polsce i na Ukrainie. Lepiej z nimi nie zadzierać, nie proponować do wódki kiszonek lub sała, bo ususzą nasze głowy zupełnie jak tarańkę. Szczególnie za każdy krytyczny stosunek do ich przysmaku lub chociażby za błędne rozpoznanie gatunku 🙂 Po dwóch ciemnych piwach, sytuacja na szczęście się uspokaja 😉 Do zobaczenia na Ukrainie.

Skomentuj

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.