Napój Tarhun – czyli czego nie próbować na Ukrainie

Co warto spróbować na Ukrainie, a czego nie warto

Kieliszek Tarhunu z cytryną, a na stole liście estragonu. fot.gurman.co.ua

Do tej pory opisywałem produkty z Ukrainy smaczne i godne polecenia. Warto przeczytać na przykład o miodzie z Ukrainy, soku z brzozy, ukraińskich słodyczach, herbacie Iwan-Czaj, lwowskiej kawie, ukraińskich papierosach, wódce czy piwie rzemieślniczym z Ukrainy.

Wskazówka: jeżeli szukasz produktu z Ukrainy dla siebie lub swoich bliskich przeczytaj: Co kupić na Ukrainie i co przywieźć z Ukrainy do Polski? – 10 produktów . Jeżeli wybierasz się do Lwowa przeczytaj: Zakupy we Lwowie – co kupić we Lwowie i co przywieźć ze Lwowa?

Podobnych produktów, wartych kupienia i spróbowania na Ukrainie znajdziecie na stronie znacznie więcej (sprawdź listę artykułów). Żeby jednak poczuć ukraiński klimat i wschodnią atmosferę zawsze zachęcam do odkrywania nowych ukraińskich produktów. Szczególnie tych najmniej znanych lub wyglądających na najbardziej podłe jakościowo 🙂 Dzisiaj więc o produkcie, który polecam spróbować wyłącznie na własną odpowiedzialność 😉 słynnym napoju Tarhun (Тархун).

Napój Tarhun (Тархун) – gruzińska oranżada na Ukrainie

limo fresh tarhun oranżada
Napój Tarhun to niezła siekierka. Kupicie go w każdym sklepie spożywczym. Proponuję pod ukraińskimi produktami zawody, kto wypije go pierwszy… fot.własna

Napój Tarhun przywędrował na Ukrainę z Gruzji. Legenda głosi, że wynalazł go młody aptekarz: Mitrofan Lagidze w 1889 r. w miejscowości Kutaisi. Do I Wojny Światowej zyskał za ten wynalazek liczne nagrody. To świadczy o tym jaki smak miały osoby ponad sto lat temu. Napój Tarhun zaczęto produkować masowo w 1981 r. w ZSRR, a potem w 1983 r. rozprzestrzenił się po wszystkich republikach Związku Radzieckiego, a co gorsza zyskał swoich wiernych sympatyków 😉

W czasach, gdy ukraińskie oranżady Wiatraczok i Żywczyk nie były jeszcze tak popularne, Tarhun był jednym z nielicznych, kolorowych napoi w państwach dawnego Bloku Wschodniego. Nikogo nie przerażał nienaturalny zielony kolor, uzyskiwany najczęściej z chemii spożywczej, a także tony cukru i inne niezdrowe dodatki. Wszyscy Tarhun pili i żyli, a każdy z pijących cieszył się jak Polak na granicy w Medyce, po 7 godzinach staniach w kolejce 😉

Coś w tym napoju musi być, że przetrwał tyle lat i jest nadal produkowany nie tylko na Ukrainie, ale także w Estonii, Rosji, Białorusi oraz Gruzji. Niektóre firmy toczą nawet wzajemne spory o wyłączne prawa do używania nazwy Tarhun. Ja osobiście Tarhuna nie znoszę i jest to jedyny produkt wschodni, który mi nie smakuje, ale doceniam jego interesującą historię i cieszę się, że na wschodzie mamy nadal oryginalny produkt, o którym można chociażby coś śmiesznego powiedzieć 🙂 W końcu za to między innymi cenimy wyjazdy na Ukrainę.

Skąd się wzięła nazwa Tarhun (Тархун)

Jeżeli lubisz Tarhun spróbuj na przykład tego z Obołonia. fot.listex.info

Tarhun to napój przypominający oranżadę. Jest często mocno gazowany i zawsze o kolorze wściekle zielonym 🙂 Występuję kilku producentów Tarhunu na Ukrainie, którzy sprzedają napój w plastikowych lub szklanych butelkach o pojemności od pół litra wzwyż. Wściekła zieleń nie jest najciekawszą właściwością tego napoju, a jest nim jego główny składnik. Tarhun jak sama nazwa wskazuje jest napojem z… estragonu.

Ta zielona roślina z rodziny astrowatych, występująca w encyklopediach jako bylica draganek, stanowi charakterystyczny składnik tego zielonego napoju. Składa się on z wody, kwasu cytrynowego, cukru i właśnie ekstraktu z estragonu. Estragon występuje dziko w Azji oraz południowo-wschodniej Europie.

Napój Tarhun wzbudza zawsze zaciekawienie polskich turystów na Ukrainie. Nic dziwnego, ponieważ roślinę na butelce mało kto jest w stanie zidentyfikować, a w Polsce napojów z estragonu nie znajdziemy. Spróbujcie także zapytać w ukraińskich produktach czy mahazynie z czego jest zrobiony ten napój. Raczej nikt wam nie będzie potrafił tego opisać lub przetłumaczyć, a mina ekspedientek zawsze mówi sama za siebie 🙂

Przy okazji warto wiedzieć, że estragon jest rośliną używaną szeroko w kuchni. Szczególnie we Francji uchodzi za królową przypraw i jest tam dodatkiem do wielu potraw na przykład sosów i sałatek. Roślina posiada prozdrowotne właściwości, szczególnie korzystnie działa na zaburzenia trawienia i niedobory witaminy A. Ma też działanie moczopędne, tak więc uwaga 😉

To wszystko oczywiście dobre wiadomości w kontekście picia Tarhunu. Problem w tym, że oranżady Tarhun są z reguły chemiczną bombą i ich regularne spożywanie, raczej nie przyniesie spodziewanych korzyści 🙂 W smaku dominuje cukier i coś niezidentyfikowanego, co prawdopodobnie jest właśnie estragonem. Chwycie więc po oranżadę na przykład Limo Fresh i smak Tarhun (Тархун). Gwarantuję Wam, że szybciej wypijecie na raz Nemiroff Limon 38% niż ten napój 🙂 Przeczytajcie też skład swojego Tarhuna, a jeżeli traficie na smaczny i pozbawiony chemii, podzielcie się nazwą w komentarzu. Do zobaczenia na Ukrainie.

Postaw mi kieliszek wódki lub michę pierogów (dotpay):
5 PLN , 15 PLN , 25 PLN , 50 PLN

Wszystkie treści oraz materiały graficzne z podpisem fot.własna umieszczone w tym serwisie są własnością ukrainamarcina.pl Zawartość strony jest chroniona prawem autorskim, które przysługuje Marcinowi. Całość prezentowanej strony internetowej stanowi własność ukrainamarcina.pl i jest utworem w rozumieniu ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. Nr 90, poz. 631). Żadna jej część nie może być rozpowszechniana ani kopiowana w jakikolwiek sposób (elektroniczny, mechaniczny lub inny) bez pisemnej zgodny autora.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.