Jak dojechać ze Lwowa do Starego Sioła. Zamek w Starym Siole

Zamek w Starym Siole to największy polski zamek znajdujący się na Lwowszczyźnie i jeden z największych na Ukrainie. Imponująca budowla warowna założona w XVI wieku przez potężny ród Ostrogskich, pozostaje w katastrofalnym stanie, ale wkrótce ma się to zmienić.

Niedawno zapowiedziano gruntowną renowację starosiolskiego zamku. Zanim to nastąpi warto tu przyjechać i zobaczyć zamek w obecnym stanie. Tym bardziej, że ze Lwowa do Starego Sioła jest tylko 25 kilometrów. Idealny kierunek na jednodniową wycieczkę.

Ubezpiecz się przed podróżą na Ukrainę.
Bez ważnego ubezpieczenia nie wjedziesz - kliknij

Jak dojechać do Starego Sioła?

Zamek w Starym Siole

Najwygodniej do Starego Sioła dojechać pociągiem podmiejskim jadącym ze Lwowa do Chodorowa. Pociągi podmiejskie wyruszają z Dworca Podmiejskiego we Lwowie. Pociągi do Chodorowa kursują dwa razy dziennie o 9:10 i 17:40. Pociągi powrotne ze Starego Sioła do Lwowa są o 6:44 i 18:45. Podróż pociągiem ze Lwowa do Starego Sioła zajmuje 50 minut. Bilety dostępne w kasie lub u prowadnika po onboardingu w pociągu.

Ze Lwowa do Starego Sioła szybciej dojedziemy marszrutkami 288 i 1004 jadącymi w kierunku Pisoczna (Пісочна) lub Sokolników (Сокільники). Żółte busiki do Starego Sioła wyjeżdżają z Dworca Autobusowego we Lwowie przy ul. Stryjskiej. Najłatwiej ze Starego Miasta we Lwowie na Dworzec Autobusowy dojechać trolejbusem 22 spod Uniwersytetu. Do przejechania jest ok. 20 przystanków, więc podróż zajmuje ok. 30 minut.

Dla osób bardzo wygodnych rozwiązaniem jest także taksówka. Koszt przejazdu Uberem, Boltem, Taxify czy Uklon ze Lwowa do Starego Sioła to ok. 350-400 UAH.

W Starym Siole trudno się zgubić. To małe miasteczko, a zamek znajduje się tuż przy torach kolejowych. Na szczęście, w miejscowości jest mała kawiarnia, więc można coś przekąsić lub wypić… i podziwiać wielkość budowli, a także skalę jej zrujnowania… Sympatyczna jednodniowa wycieczka dla ludzi cieszących się życiem.

Patronite
Marcin Górecki | ukrainamarcina.pl

Od 2016 r. pokazuję pozytywną stronę Ukrainy. Piszę głównie o turystyce i wschodniej kulturze. Zazwyczaj z uśmiechem, a czasem, żeby skłonić do myślenia. Miłego czytania.

Skomentuj (tu komentarze nie są zablokowane):